PARP finansuje innowacje

Metodą finansowania innowacji mogą być instrumenty oferowane poprzez rynek kapitałowy. Wymieniając źródła finansowania innowacji o tym rodzaju pozyskania kapitału mówi się zazwyczaj na końcu. Wiąże się to z tym, że tego rodzaju możliwości mają przede wszystkim duże firmy. Dla firmy średniej wielkości jest szereg przeszkód formalnych powodujących, że najczęściej to źródło finansowania jest zazwyczaj dla niej niedostępne.

Instrumentami runku kapitałowego mogą być obligacje. Należy także pamiętać o środkach publicznych i para publicznych które pozyskać można na etapie przygotowania projektu albo też w trakcie realizacji. W ramach źródeł finansowania należy zwrócić uwagę także na pożyczki udzielane z Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.

Ta rządowa agencja działająca na rynku od pięciu lat ma na celu wspieranie innowacyjności polskich firm i co za tym idzie udziela wszelką pomoc w zakresie programów wdrażania nowych technologii. Agencja zarządza funduszami przeznaczonymi na ten cela a pochodzącymi zarówno z budżetu państwa jak i Unii Europejskiej. Ta metoda finansowania szczególnie polecana jest małym i średnim przedsiębiorstwom, które często nie mają możliwości na to by zastosować środki możliwe do uzyskania innymi kanałami. Warto zwrócić uwagę na to, że PARP szczególny nacisk kładzie na rozwój regionalny pozwalając na realizację procesów innowacyjnych w tych regionach gdzie wydaje się to najpotrzebniejsze.
PARP spełnia także inne zadania, przede wszystkim zapewnia możliwość uzyskania pełnej i rzetelnej wiedzy.

Continue Reading

Kto ma rację?

Kryzys, mimo że – ponoć – mniej odczuwalny w Polsce, jest faktem niezaprzeczalnym. Ludzie po okresie prosperity znów zaczęli liczyć uważnie zawartość swoich portfeli i są mniej skłonni do wydawania pieniędzy, tym bardziej, iż w efekcie wcześniejszego szału kredytowego nagle okazało się, że przeciętnemu obywatelowi bank kojarzy się z miejscem, w którym ma długi, a nie oszczędności. Jeśli dodać do tego, że często te długi obsługiwane są w obcej walucie, która wobec – celowego i całkiem racjonalnego – obniżenia kursu złotówki przez rząd nagle okazała się być kosztownym problemem, to nie może już dziwić, że na polskim rynku rzeka przepływających pieniędzy zmieniła się w mnogie lecz drobne strumyczki.

Problem ten odczują wszyscy, którzy nie produkują podstawowych artykułów przeznaczonych do jednorazowej konsumpcji (np. chleb). Najgorzej zaś powodzi się tym, którzy na co dzień wytwarzają lub handlują produktami długotrwałymi, których konsumpcja jest zwykle bardziej efektem sztucznie kreowanych trendów, niż rzeczywistych potrzeb (np. wytwórnia lub hurtownia odzieży, które są w o tyle złej sytuacji, że nawet faktyczna potrzeba zakupu raczej zachęci przeciętnego konsumenta do wizyty w tak zwanym lumpeksie, niż do zakupu całkiem nowych ubrań).

Obecnie według GUS przeciętny polski koszyk zakupów, na które Polacy gotowi są wydawać pieniądze zawiera 24 produkty, dla porównania jeszcze trzy lata temu było ich 32. Widzimy zatem, zdecydowane obniżenie chęci (a raczej możliwości) konsumpcji. Co jednak ciekawe wyznacznik ten zapisywany popularnie w formie „artykuły liczba” – np. dla Polski obecnie jest to „artykuły 24”, dla krajów Unii Europejskiej wynosi obecnie 29. Równocześnie według oficjalnych wyznaczników o recesji można mówić gdy wartość wskaźnika osiągnie 10, zaś o prosperity, gdy jest wyższa niż 30. W ostatecznym rozrachunku wygląda zatem na to, że przeciętny Polak – pomimo oficjalnej wersji o nieobecności kryzysu w Polsce – zdecydowanie bardziej odczuwa problemy finansowe niż inni mieszkańcy Unii.

Pytanie dlaczego tak jest, wymagałoby osobnego długiego artykułu, jednak warto zastanowić się nad tym faktem w świetle ostatnich zapewnień premiera, iż Polska gotowa jest wspierać kraje unijne w ich walce z kryzysem oraz wobec stwierdzenia MFW, iż Polska nie potrzebuje już dłużej korzystać z pomocy. Czego by bowiem nie mówić wydaje się, że przeciętny obywatel jednak lepiej zdaje sobie sprawę, ze swojej sytuacji ekonomicznej niż są to w stanie wykazać najlepsze nawet rządowe prognozy.

Continue Reading

Otwarte Fundusze Emerytalne

Otwarte Fundusze Emerytalne w skrócie OFE są elementem reformy emerytalnej która w przyszłości stanowić będzie o wielkości naszej emerytury. Reformowanie systemu emerytalnego dokonało się w styczniu 1999 roku. Składka emerytalna wpływająca do OFE jest częścią kwoty odpisywanej na ZUS. Pieniądze te są inwestowane przez Otwarte Fundusze Emerytalne.

Niezależnie od tego czy jesteśmy zwolennikami , czy też zagorzałymi przeciwnikami systemu emerytalnego zobowiązani jesteśmy w ciągu 7-miu dni od dnia podjęcia pierwszej pracy zarobkowej dokonać wyboru II filaru. Jeżeli sami nie zrobimy tego wyboru dokona za nas ZUS. Podczas wyboru OFE mamy dylemat który fundusz jest najlepszy, godny zaufania, gdzie najlepiej zostaniemy obsłużeni. Jeżeli sami mamy trudności z wyborem, istnieje możliwość skorzystania z internetu, gdzie prezentowany jest niezależny ranking OFE 2010 rok.

Analizie poddawane są Otwarte Fundusze Emerytalne zarówno pod kątem stopy zwrotu, wielkości OFE jaki i opłat przez nie pobieranych. Ranking Funduszy OFEopiera się na danych z Komisji Nadzoru Finansowego. Osoby które nie wyprały funduszu i zostały wylosowane, mogą po 2-ch latach dokonać zmiany OFE nie ponosząc żadnych konsekwencji finansowych. Ranking OFE w tej sytuacji jest im pomocny. Zmiany OFE możemy dokonywać jeżeli wcześniej wybrany przez nas fundusz zawiedzie nasze zaufanie, możemy jej dokonać nie częściej jak raz co 2 lata. Losowanie OFE nie jest dla nas korzystne, ponieważ nie mamy wpływu na to kto będzie inwestował nasze pieniądze, zdajemy się na ślepy los.

Continue Reading